nie bolało.
sądzę, że niewiele rzeczy będzie mnie już boleć
nawet szarpane znów przez obcych serce
które tylko tępo odbija się
od głuchych ścian klatki piersiowej
popychane przez osmolone nienawiścią, zazdrością i złością
łapska
które tak naprawdę cierpią może tylko ciut mniej
niż ono.
czasem ból dodaje... smaczku (:D)
OdpowiedzUsuńto ja, naczelny świntuch północnej Polski.
o rany! czyli Kto? ;)
Usuń"Dopiero późną nocą
OdpowiedzUsuńprzy szczelnie zasłoniętych oknach
gryziemy z bólu ręce
umieramy z miłości"
Nikt się nie przyzna. Nikt.
Bardzo mi się podoba, będę zaglądać:)
Bardzo się cieszę, Mario! <3
OdpowiedzUsuń