piątek, 6 stycznia 2017

Słabi Nieznani




nie bolało.
sądzę, że niewiele rzeczy będzie mnie już boleć
nawet szarpane znów przez obcych serce
które tylko tępo odbija się 
od głuchych ścian klatki piersiowej
popychane przez osmolone nienawiścią, zazdrością i złością
łapska
które tak naprawdę cierpią może tylko ciut mniej
niż ono.

4 komentarze:

  1. czasem ból dodaje... smaczku (:D)
    to ja, naczelny świntuch północnej Polski.

    OdpowiedzUsuń
  2. "Dopiero późną nocą
    przy szczelnie zasłoniętych oknach
    gryziemy z bólu ręce
    umieramy z miłości"

    Nikt się nie przyzna. Nikt.
    Bardzo mi się podoba, będę zaglądać:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo się cieszę, Mario! <3

    OdpowiedzUsuń